Cytaty aforyzmy sentencje myśli biografie

Nie masz jeszcze konta?
Zarejestruj się

Cytaty » Jerome David Salinger » Buszujący w zbożu

Unknown
Buszujący w zbożu

Książka zyskała sławę kontrowersyjnej, lecz stała się bestsellerem. Mimo języka, uznanego początkowo za niecenzuralny, oraz poruszania trudnych tematów, jak prostytucja i alkohol, w latach 50-60. powieść była na drugim miejscu wśród najczęściej omawianych lektur w amerykańskich szkołach średnich.
Bohaterem powieści jest siedemnastoletni Holden Caulfield, który opowiada o swojej kilkudniowej ucieczce ze szkoły do Nowego Jorku w wieku 16 lat. W Polsce powieść została po raz pierwszy wydana przez wydawnictwo ISKRY w 1961.
Mark David Chapman, który zamordował w roku 1980 Johna Lennona, miał przy sobie tę książkę, gdy został aresztowany tuż po dokonaniu morderstwa, a John Hinckley, Jr., który w roku 1981 próbował zastrzelić prezydenta Ronalda Reagana, miał obsesję na punkcie tejże książki.

Więcej o autorze:
Salinger, biografia »
(amerykański prozaik, absolwent Akademii Wojskowej)

Zobacz też: opinie o książce użytkowników serwisu lub dodaj własną.

Znaleziono 19 cytatów.

Sam jestem, samiutki z sobą samym...

Zobacz też: ja, samotność.

Lepiej nikomu nic nie opowiadajcie. Bo jak opowiecie - zaczniecie tęsknić.

Zobacz też: opowiadanie, tęsknota.

[...] jeżeli ktoś umarł, to jeszcze nie powód, żeby go przestać lubić, zwłaszcza jeżeli to był ktoś tysiąc razy sympatyczniejszy niż inne znajome osoby, które żyją.

 

Stale muszę powtarzać: „Bardzo mi przyjemnie...” facetom, z którymi spotkanie wcale mi nie robi przyjemności. Ale jeżeli chcesz, bracie, żyć, musisz te komedie odgrywać.

Zobacz też: komedia, życie.

Ludziom zawsze się zdaje, że wiedzą całą prawdę. Co do mnie, gwiżdżę na to, ale nieraz już mnie nudzi, kiedy powtarzają mi wszyscy w kółko, żebym pamiętał o swoim wieku. Czasem przecież postępuję, jakbym był znacznie starszy, niż jestem - słowo daję! - ale tego ludzie nigdy nie zauważają.

 

„Jeśli ktoś przyłapie kogoś, co buszuje w zbożu...”

 

Nigdzie człowiek nie znajdzie przyjemnego, spokojnego miejsca, bo nie ma takiego miejsca na świecie. Możesz się łudzić, że gdzieś taki kąt jest, ale jeżeli tam wreszcie dotrzesz, ktoś wśliznie się korzystając z chwili twojej nieuwagi i wypisze ci na ścianie tuż pod nosem jakieś plugastwo.

Zobacz też: człowiek, miejsce, spokój.

Możemy się założyć, że na dziesięć osób, które oczy wypłakują nad głupią historią filmu, dziewięć jest w gruncie rzeczy sobkami i łajdakami.

Zobacz też: film, łajdak, płacz.

Dla człowieka niedojrzałego znamienne jest, że pragnie on wzniośle umrzeć za jakąś sprawę; dla dojrzałego natomiast - że pragnie skromnie dla niej żyć.

 

Aktorzy na scenie nie zachowują się wcale tak jak prawdziwi ludzie. Tylko im się zdaje, że to umieją. Niektórym, tym najlepszym, w pewnym stopniu to się udaje, ale nie na tyle, żeby mnie porwać. Bo jeśli któryś aktor jest naprawdę świetny, wyczuwa się, że on wie, że jest świetny, a to psuje całe wrażenie.

 

[...] największą zaletą muzeum było to, że wszystko tam stało zawsze na tym samym miejscu. Nic nigdy nie przesuwano. [...] Nikt się nie zmieniał. Tylko ty byłeś inny niż za poprzednią wizytą. Nie dlatego nawet, żeby ci przybyło lat. Nie w tym rzecz. Byłeś inny, po prostu. [...] Nie powiem, żeby mnie te myśli przygnębiały, ale skłamałbym, gdybym napisał, że robiło mi się od nich szalenie wesoło. Niektóre rzeczy powinny by zostawać zawsze nie zmienione.

 

Większość ludzi ma bzika na punkcie samochodów. Martwią się najlżejszym zadrapaniem lakieru, ustawicznie gadają o tym, ile mil przejechali na jednym galonie benzyny, a ledwie kupią sobie nowiuteńki wóz, już zaczynają myśleć, jak by tu go zamienić na jeszcze nowszy. To wreszcie wcale nie znaczy, żebym przepadał za starymi wozami. W ogóle samochody mnie guzik obchodzą. Wolałbym mieć konia. Koń ma w sobie przynajmniej coś ludzkiego.

Zobacz też: koń, ludzie, samochód.

Artysta, który robi coś za dobrze, jeżeli się nie pilnuje, zaczyna po pewnym czasie popisywać się, starać o efekty, i w końcu robi to coś znacznie gorzej.

 

Nigdy bym za kimś nie wrzeszczał: „Powodzenia!” Bo jak się nad tym zastanowić, okropnie brzmi taki okrzyk.

 

Cholerne pieniądze. Zawsze w końcu człowiekowi ością w gardle staną.

 

Wystarczy pleść jakieś głupstwa, których nikt nie może zrozumieć, a ludzie zrobią wszystko, czego od nich zażądasz.

 

Widzi pani, to jest tak. Trzymam rękę na pani plecach. Jeżeli mam wrażenie, że pod moją dłonią nie ma nic - ani pupki, ani ud, ani stóp - to znaczy, że dziewczyna jest urodzoną tancerką.

Zobacz też: pośladki, tancerz.

Jakim sposobem przekonać się, czy się nie jest po prostu obłudnym kabotynem? Właśnie to najgorsze, że takiego sposobu nie ma.

Zobacz też: pytania, sposób.

Vinson wciąż tylko napominał, żeby „ujednolicać” i „upraszczać”. A przecież nie ze wszystkim tak można. Chcę przez to powiedzieć, że pewnych spraw człowiek nie może ujednolicić, uprościć, i tylko dlatego, że ktoś mu tak nakazuje.