Cytaty aforyzmy sentencje myśli biografie

Nie masz jeszcze konta?
Zarejestruj się

Cytaty » Gabriel García Márquez » Opowieść rozbitka

Unknown
Opowieść rozbitka

8 lutego 1955 roku dowiedzieliśmy się, że ośmiu członków załogi niszczyciela "Caldas", należącego do kolumbijskiej marynarki wojennej, wypadło za burtę i zginęło podczas sztormu na Morzu Karaibskim. Natychmiast rozpoczęto poszukiwania rozbitków, przy współpracy z jednostkami amerykańskimi ze strefy Kanału Panamskiego, przeprowadzającymi kontrolę wojskowa oraz inne miłosierne akcje na południu Karaibów. Po czterech dniach zaniechano poszukiwań i oficjalnie uznano marynarzy za zmarłych. A jednak w tydzień potem jeden z nich, na wpół żywy, pojawił się na jednej z bezludnych plaż północnej Kolumbii, po dziesięciu dniach dryfowania na tratwie bez jedzenia i picia. Nazywał się Luis Alejandro Velasco. Książka ta jest dziennikarskim zapisem tego, co mi opowiedział i co ogłosiłem w miesiąc po katastrofie w bogotańskim dzienniku "El Espectador".

Więcej o autorze:
Márquez, biografia »
(kolumbijski powieściopisarz, dziennikarz i działacz społeczny)

Zobacz też: opinie o książce użytkowników serwisu lub dodaj własną.

Znaleziono 16 cytatów.

Szczegóły
Gabriel García MárquezOpowieść rozbitka (Rozdział X: „Chcę umrzeć”)

Jest taka chwila, kiedy nie czuje się już bólu. Wrażliwość znika, a rozsądek tępieje, aż zatraci się poczucie czasu i miejsca.

Zobacz też: ból, chwila, rozsądek.
Szczegóły
Gabriel García MárquezOpowieść rozbitka (Rozdział IV: Światło dnia powszedniego)

[...] noc jest niewspółmiernie dłuższa od dnia.

Zobacz też: dzień, noc.
Szczegóły
Gabriel García MárquezOpowieść rozbitka (Rozdział VIII: Moje biedne ciało)

Głód można znieść tylko wówczas, gdy nie ma nadziei na zdobycie pożywienia.

Zobacz też: głód, nadzieja, pożywienie.
Szczegóły
Gabriel García MárquezOpowieść rozbitka (Rozdział X: „Chcę umrzeć”)

Wybrałem śmierć, a jednak żyłem dalej, z kawałkiem wiosła w dłoni, gotów walczyć o życie. Walczyć o to, na czym już mi zupełnie nie zależało.

Zobacz też: śmierć, wybór, życie.
Szczegóły
Gabriel García MárquezOpowieść rozbitka (Rozdział X: Tajemniczy korzeń)

I było mi dobrze, bo wiedziałem, że umieram.

 

Skoro nie można zmienić rzeczywistości słowami, zakląć jej, należy odwrócić się od słów...

Zobacz też: rzeczywistość, słowo.
Szczegóły
Gabriel García MárquezOpowieść rozbitka (Rozdział IV: Wielka noc)

Myślałem, że właśnie teraz ktoś patrzy w Cartagenie na Małą Niedźwiedzicę, tak jak ja na morzu, i to sprawiło, że poczułem się mniej samotny.

 
Szczegóły
Gabriel García MárquezOpowieść rozbitka (Rozdział VI: Statek na horyzoncie!)

Znikąd nie spodziewałem się już ratunku i chciałem umrzeć. A jednak działo się coś dziwnego, ilekroć nawiedzało mnie to pragnienie, natychmiast myślałem o niebezpieczeństwie. Myśl ta dodawała mi sił do dalszej walki.

Zobacz też: myśl, ratunek, walka.
Szczegóły
Gabriel García MárquezOpowieść rozbitka (Rozdział VII: Rozpaczliwe zabiegi człowieka wygłodzonego)

„Nie bądź draniem. Mewa dla marynarza to jak widok lądu. Nie przystoi marynarzowi zabijać mewy”.

 
Szczegóły
Gabriel García MárquezOpowieść rozbitka (Rozdział VIII: Walka z rekinami o rybę)

[...] gdy stajemy oko w oko ze śmiercią, budzi się instynkt przetrwania.

Zobacz też: instynkt, śmierć.

Popatrz no, każdy tekst Julia jest inny, a u mnie wszystko jest zawsze takie samo...
» o Julio Cortázarze

 
Szczegóły
Gabriel García MárquezOpowieść rozbitka (Rozdział I: O moich kolegach, którzy zaginęli na morzu)

[...] stary marynarz, taki co opłynął świat, poznaje morze po ruchach statku.

Zobacz też: morze, statek.
Szczegóły
Gabriel García MárquezOpowieść rozbitka (Rozdział V: Rekiny zjawiają się o piątej)

Byłem tak wycieńczony, że oparłem głowę o wiosło i postanowiłem umrzeć.

 
Szczegóły
Gabriel García MárquezOpowieść rozbitka (Rozdział XIV: Moje bohaterstwo polegało na tym, że nie dałem się śmierci)

Nie zrobiłem nic, żeby zostać bohaterem. Ze wszystkich sił chciałem się uratować.

 
Szczegóły
Gabriel García MárquezOpowieść rozbitka (Rozdział XIV: Moje bohaterstwo polegało na tym, że nie dałem się śmierci)

Nigdy nie sądziłem, że człowiek może zostać bohaterem tylko dlatego, że wytrzymał dziesięć dni na tratwie bez jedzenia i picia. Nie mogłem postąpić inaczej.

 

Zaczęło się to w szkole średniej; nauczyciel matematyki mówił nam o materializmie dialektycznym, chemik pożyczał prace Lenina, a fizyk stawiał dobrą ocenę, kiedy się rozumiało sens walki klasowej [...]. Potem chciałem być dziennikarzem, pisać powieści i zrobić coś pożytecznego dla ludzi. Te trzy sprawy były, myślę teraz, nierozłączne i musiały prowadzić mnie drogą, jaką poszedłem.